Michał Zimnicki - "Rocky Horror Picture Show" a owoc zakazany    Michał Zimnicki


"Rocky Horror Picture Show"
a owoc zakazany



       "Rocky Horror Picture Show" to w Stanach film kultowy, którego zajadli fani oglądają go po kilkadziesiąt razy. Pozornie jest to komedyjka z elementami science-fiction i horroru, da się jednak sięgnąć głębiej -- jak niestety czyni to tylko część fanów -- i znaleźć w nim mnóstwo odniesień do spuścizny kulturalnej ludzkości, które to odniesienia znacznie wzbogacają interpretację.
       Niniejszy szkic ma na celu wskazanie i rozszyfrowanie jednego z tych odniesień, a przez to również zachęcenie widzów filmu do samodzielnych dociekań i analiz.
       Znamy biblijną opowieść o kuszeniu pierwszych ludzi przez węża, oraz o owocu zakazanym. Powtórzmy jednak z grubsza kolejność wydarzeń.
       1)   Mężczyzna i kobieta 1 spacerują nago po ogrodzie rajskim i nie czują z powodu swej nagości wstydu.
       2)   Wąż zaczyna namawiać kobietę, by ta skosztowała owocu z drzewa znajdującego się w środku rajskiego ogrodu. Jest to drzewo poznania dobra i zła i Bóg zakazał był człowiekowi jeść z tego drzewa.
       3)   Kobieta kosztuje owocu i daje go swemu mężowi. On też kosztuje.
       4)   Pojawia się Bóg i wyznacza im karę za złamanie zakazu i skosztowanie owocu. Odtąd kobieta ma w bólu rodzić dzieci, a mimo to pożądać swego męża 2. Mężczyzna zaś będzie odtąd musiał ciężko pracować na wyżywienie, ponadto zaś skazany jest na śmiertelność.
       5)   Następuje wygnanie tej pary z bezpiecznego raju.
       Istnieje psychoanalityczna interpretacja tej opowieści, wedle której jest to opowieść o dorastaniu. I tak brak wstydu mężczyzny i kobiety z powodu nagości interpretować możemy jako nieświadomość własnej seksualności. Kuszący kobietę wąż może być interpretowany jako symbol falliczny. Kosztowanie owocu można rozumieć jako stosunek seksualny (jeśli pamiętamy, że kobietę namawia do tego wąż), ale nie tylko w ten sposób. Jeżeli bowiem pamiętamy, że jest to owoc z drzewa poznania dobra i zła, można to rozumieć jako poznawanie dobra i zła świata (w dzieciństwie docierało do nas przede wszystkim dobro), bądź też jako wykształcenie się naszej własnej moralności, odmiennej od tej, którą nam wpojono. Skosztowanie owocu przez mężczyznę interpretować można w podobny sposób.
       Zauważyć też można, że konsekwencje skosztowania owocu -- wymienione przez Boga w dalszej części opowieści -- również związane są z dorosłością (czy raczej były związane z dorosłością w czasach powstawania utworu): dla kobiety jest to rodzenie dzieci i pożądanie mężczyzny, u mężczyzny zaś (szczególnie w dzisiejszych czasach dotyczy to człowieka w ogóle) jest to ciężka praca mająca na celu zarobienie na chleb.
       Wygnanie z raju jest zaś po prostu końcem beztroskiego, bezpiecznego dzieciństwa.
       Co ma to wszystko wspólnego z "Rocky Horrorem"? Ano to, że dla twórcy filmu biblijna opowieść o stworzeniu świata i wypędzeniu człowieka z raju musiała mieć jakieś znaczenie, skoro naukowiec przy stwarzaniu nowego człowieka mówi "I raj już będzie mój!", w innej scenie ten sam osobnik wykrzykuje "Twoja szarlotka z jabłek dość marny ma smak.", a na dnie basenu widnieje kopia fresku Michała Anioła, przedstawiająca stworzenie człowieka.
       W jaki sposób jednak poszerza nam to pole widzenia na film? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, miast rozpatrywać pojedyncze sceny czy cytaty, przyjrzyjmy się filmowi jako całości.
       Oto para bohaterów -- chłopak i dziewczyna -- wyrusza w swą podróż z miasteczka Denton, które, jak głosi plakat, jest "miejscem szczęśliwości". Są na początku młodzi i seksualnie nieuświadomieni 3, jednakże podczas swej podróży trafiają do mrocznego dworu doktora Frankenfurtera, gdzie w przeciągu jednej spędzonej tam nocy (ten okres czasu jest przypuszczalnie metaforyczny):
       1)   Poznają seks (m.in. uwiedzeni przez Frankenfurtera, który pełni tu chyba rolę węża). Znamienne jest, że scenarzysta poprawia mit, by jego wersja jeszcze lepiej pasowała do interpretacji o inicjacji seksualnej: "wąż" kusi kobietę, ale pod postacią mężczyzny, "wąż" kusi mężczyznę, ale robi to jako kobieta.
       2)   Poznają smak zdrady (w obie strony, każde z nich zdradza i dowiaduje się o zdradzie drugiego).
       3)   Doznają rozmaitych rozczarowań.
       4)   Poznają rozpad i upływający czas. Dzieje się tak m.in. podczas piosenki Eddiego, opowiadającej o młodzieńczej sobotniej nocy, która już przeminęła. Oto jej fragmenty:

             "Co się stało z sobotnią nocą,
             gdy ubierałeś się ostro i bawiłeś fest?"

       oraz

             "Bud Holly śpiewał swą ostatnią pieśń."

             Rozpad pojawia się też podczas zakończenia filmu, którego jednak nie mam zamiaru tutaj ujawniać.

       5) Zmieniają pod wpływem doświadczeń swe postawy życiowe.

       Myślę, iż w tym momencie staje się jasne, że oglądamy bohaterów w przełomowym momencie ich drogi życiowej, że to, co zwykły widz odbierze jako noc w upiornym zamczysku, odczytać można jako parę lat dorastania. Mam nadzieję, że ten nowy punkt widzenia na film wystarczy, by wynagrodzić memu czytelnikowi trudy wczytywania się w moje opracowanie, oraz by zwiększyć jego przyjemność z filmu.


Strona główna